browar: Witnica
ekstrakt: nie podano; alkohol: 4,2%; butelka 0,5 l
typ: jasne; rodzaj: specjalne / aromatyzowane; niepasteryzowane
źródło: delikatesy Piotr i Paweł,
cena: ok. 3,99 PLN
Szczerze mówiąc mam trochę dość piw smakowych, ale podejrzewam, że póki mamy względne ciepło na dworze i upały w perspektywie, to będę coś ciągle próbował i opisywał. Jak ktoś takie rzeczy lubi to bez sensu żeby się orzeźwiał i przy okazji truł jakąś koncernową podlizną. Także dzisiaj piszę o kolejnym aromatyzowanym piwie - jasne, niepasteryzowane Slow lime z Browaru Witnica.
Slow lime jest koloru jasnej słomki. Na kontrze ostrzegają o osadzie, ale moje było krystalicznie czyste. Piana po nalaniu tworzy całkiem ładną, białą czapę składającą się ze średnich pęcherzyków. Powoli opada, osiada na szkle, ale o dziwo jest dość trwała. Utrzymuje się w postaci cienkiej warstwy praktycznie do końca. Zapach jednak nie trafia do mnie. Pachnie owocowo... limonkowo-cytrynowo. Kojarzy mi się to z jakimś kwaśnym napojem gazowany, których staram się unikać jak ognia. W smaku jest natomiast zaskakująco przyjemne i ten pierwszy łyk w moim przypadku był nielichym zaskoczeniem. Spodziewałem się czegoś chemicznego, a smak wydawał mi się... no naturalny. Każdy łyk z początku wydaje się kwaskowy, ale na szczęście to nie dominuje, udało się to przełamać. Czuć, że słodowa podbudowa komponuje się ze słodko-kwaśnym smakiem cytryny i chmielem. Efekt psuje moim zdaniem trochę mdła goryczka, ale w ustach zostaje bardzo przyjemny smak cytryny. Ogólnie ciężko coś złego o Slow lime powiedzieć. Jest lekkie, ale nie nazwałbym go wodnitym i świetnie orzeźwia. Jest porządnie nagazowane.
Zastanawiam się czy to "slow" w nazwie ma nawiązywać do ruchu slow food i ma przełamać stereotyp, że piwa aromatyzowane to chemiczne potworki. Jeżeli tak miało być to Witnica powinna postarać się o porządnie wypisany skład na kontrze. Lakoniczne "zawiera słód jęczmienny i aromaty" szczerze mówiąc trochę zniechęca. A co do wyglądu. Butelkę mamy bezzwrotną, z gołym kapslem i typowymi jak dla Witnicy etykietami. Ładna kolorystyka i układ, dobra czcionka (chociaż nie rozumiem do końca czemu "lime" mamy z małej). Gdyby nie logo browaru to powiedziałbym, że jest bardzo ładna.
Nie będę ściemniać, Slow lime to piwo-lemoniada, ale jest smaczne. Nie za kwaśne, nie za słodkie. Wydaje się idealne do ochłody w gorący dzień.
Przeczytaj opinię o innym piwie z tego browaru:






